Piórem Pisane

Ja

.
ja
istotnie
jestem
nieistotnych
powodów pretekstem
ja
istotą miraży
ulotnego ładu
człowiekiem
duchowego rozkładu

zawężanie duszy

bo kto życie swe zawęża
patrząc w świat spojrzeniem węża
kąsa, syczy, dwujęzyczy
na diabelskiej pląsa smyczy
i choć gnie się w każdą stronę
jego serce zniewolone

Do Ciebie

muszę wyjść z siebie do Ciebie
na dróg skraje, gdzie nie ma już nic przystaję,
gdzie wszystko się nie kończy lecz zaczyna
tak jak zaczyna się wiosna, lato, jesień, zima
do Ciebie wychodzę znów,
ciągle ja mówiłem
tak teraz Ty do mnie mów
opuszczam przepełnione próżne myśli
schodzę z moich dróg
do Ciebie
teraz Ty do mnie mów
choć nie usłyszę słów
to w ciszy Twojej
Ty…
… sam Bóg