Piórem Pisane

Czasami

Czasami niektórzy nie zdają sobie sprawy, na ile ich głupota może sparaliżować innych, o wiele korzystniej myślących.
Sami na tym tracą, karmiąc się niepowodzeniem ofiar swych, co ich chwilowo nasyca, ukierunkowują się w tym i już w pewnym momencie zaczynają szkodzić tylko sobie, a ofiary śmieszyć.
Ulegają syndromowi węża na pustyni, w palącym słońcu z wycieńczenia fatamorgana wskazuje im wroga, własny ogon. I rozpoczyna się proces trawienia. Czas robi swoje.