Piórem Pisane

8.11.1997 r. Rinval

Barwy jesieni

Wiatr obnażył bezkształt  drzew, letnią szatę zdjął.
Ostatni liść ze smutkiem żegna gałąź nagą,
spycha wiatr z uporem liść po ziemi,
W powietrzu go zaczyna gnać
huczy smutny i żałosny, nagie drzewa, czy my chcemy dziś tą prawdę znać?
Może w naiwności oczekiwać wiosny,
by zapomnieć jak poczynał wiatr jesienny łkać.
Nagich drzew zapomnieć kształt, czy my chcemy prawdę znać?
Czy tylko oczekiwać wiosny, czekać aż coś się w życiu zmieni,
by potrafić w inny sposób ujrzeć barwy tej jesieni.