Piórem Pisane

28.11.1997 r. Rinval

Ktoś wdarł się

Ktoś wdarł się bez pukania
wzrok uniosłem, uśmiechnął się szczerze.
Inaczej nie potrafił.
Wybaczyłem od razu, wszedł w dobrej wierze
oczy jego patrzyły prosto w moje.
Z głębi jego serca biła szczerość i prostota
- takich ludzi się nie boję.
Nie cnót szukam w człowieku nadzwyczajnych, ani świętości
lecz zwykłej otwartej duszy prostolinijności.
W większości przypadków
te wielkie zalety istnieją tylko dlatego że przeciw sobie nie mają świadków,
bądź są daleko za pustynią morzem za rzeką.